Pasza dla staruszków

Klub Gaja apeluje o pomoc w zakupie pasz dla uratowanych przez siebie koni na kolejne pół roku. Schorowane zwierzęta karmione są specjalnymi mieszankami, a te nie są tanie. Zakupiona przez Gaję paleta karmy wystarcza na około pół roku, właśnie przeszedł czas na kupienie kolejnej.

Konie-podopieczni Klubu Gaja są schorowane, cierpią między innymi na końską astmę, wrzody żołądka, są po przebytym ochwacie. Wszystkie ich schorzenia wymagają specjalistycznego, klinicznego podejścia oraz zbilansowanego żywienia. W związku z tym karmione są odpowiednimi paszami dostosowanymi do ich indywidualnych potrzeb. Takie pasze nie są tanie. Gaja zamawia je na palecie, która wystarcza na około pół roku. Paleta składa się z pasz przeznaczonych dla koni z astmą i wrzodami. Są to karmy pozbawione składników, które mogą powodować ochwat, a także z pasz specjalnych dla koni starszych z problemami z utrzymaniem wagi.

Gai bardzo zależy na jak najlepszym utrzymaniu swoich podopiecznych, dlatego stara się podawać im dobrze przygotowane posiłki. To jest najważniejsze dla ich zdrowia i dobrego samopoczucia.

Klub ma nadzieję, że będzie to możliwe dzięki niezastąpionej pomocy i wsparciu ludzi dobrej woli. Link do zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/pasza-dla-staruszkow. Gaja jest organizacją pożytku publicznego. Konie ratuje tylko dzięki hojności darczyńców. Liczy się każda wpłata.

Klub Gaja uratował 60 koni, niektóre hodowane były na mięso i miały trafić do rzeźni. Nadal potrzebują pomocy. Wymagają szczególnej opieki i leczenia ze względu wiek, stan zdrowia, urazy fizyczne i psychiczne.

Od początku działalności klub przykłada wielką wagę do praw i dobrostanu zwierząt oraz ich ochrony. Doprowadził do ustanowienia w Polsce Ustawy o ochronie zwierząt (1997 r.), a wprowadzony w niej zapis potwierdza, że zwierzę nie jest rzeczą. Dla upamiętnienia tego faktu Gaja ustanowiła 22 maja Dniem Praw Zwierząt. Była pierwszą organizacją w Polsce, która rozpoczęła kampanię związaną z transportem żywych zwierząt, głównie koni. Dzięki ogólnopolskiej kampanii Zwierzę nie jest rzeczą, która rozpoczęła się przed 1999 r., poprawiły się warunki transportu, a liczba wywożonych zwierząt spadła. Problem stał się tematem publicznych debat i teraz wiele organizacji nim się zajmuje.

UM Bielsko-Biała

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.