Najlepsi przyjechali do Wisły

Skocznia im. Adama Małysza w Wiśle-Malince przez ostatni weekend gościła najlepszych skoczków na świecie, gdzie rywalizowali w ramach Pucharu Świata w skokach narciarskich.

W piątkowy wieczór najlepsi na świecie skoczkowie narciarscy rozpoczęli rywalizację w zawodach Pucharu Świata w Wiśle. W kwalifikacjach triumfował Austriak Jan Hoerl, który w dobrym stylu uzyskał 129 metrów.  72 zawodników z 19 krajów stanęło na starcie kwalifikacji do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle. O awans do niedzielnego konkursu na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince walczyło 13 reprezentantów Polski. Najlepiej z biało-czerwonych spisał się Kamil Stoch, który po skoku na odległość 122,5 metra zajął miejsce 10. Do niedzielnych zawodach zakwalifikowali się również: 20. Piotr Żyła, 22. Andrzej Stękała, 28. Dawid Kubacki, 33. Klemens Murańka, 34. Paweł Wąsek, 35. Stefan Hula. 41. Jan Habdas, 44. Tomasz Pilch i 45. Aleksander Zniszczoł.

W sobotę na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince najlepsi na świecie skoczkowie narciarscy rywalizowali w pierwszych tej zimy zawodach drużynowych Pucharu Świata. Zwycięstwo zapewnili sobie Austriacy w składzie: Manuel Fettner, Jan Hoerl, Daniel Huber i Stefan Kraft. 9 reprezentacji stanęło na starcie konkursu drużynowego, który w sobotę odbył się na wiślańskim obiekcie. Z powodu zbyt silnego wiatru odwołana została seria próbna, ale następnie udało się rozegrać dwie serie oceniane. Wokół skoczni zgromadziło się wielu fanów skoków narciarskich, którzy licznie dopingowali wszystkich zawodników. Tego dnia na wiślańskim obiekcie był komplet kibiców (6100 osób). Polska zajęła czwarte miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata w Wiśle. Przez dużą część konkursu nasi zawodnicy byli w czołowej trójce, a nawet na prowadzeniu. Ostatecznie skończyli zaraz za podium, ale z dużą stratą punktową. Wygrali Austriacy przed Niemcami i Słoweńcami. Naszym najlepszym zawodnikiem był Piotr Żyła. 34-latek zaczynał konkurs dla naszej drużyny. I oddał dwa bardzo równe skoki. Po zawodach narzekał jednak nieco na dziury w powietrzu. 

 Najważniejsze, że moje skoki były stabilne. Nie ukrywam, że przydałoby się w nich trochę powietrza. W drugim skoku popchałem fajnie do progu, a potem dziura. Nic nie było. W pierwszym z kolei dostałem podmuch na buli. Narty mnie uderzyły i tam mnie trochę rozebrało  barwnie opowiadał Żyła, podkreślając, że to był dla niego kolejny dobry dzień na skoczni.

Drugi dzień sportowych zmagań przebiegał w zimowej scenerii w czasie konkursu indywidualnego Pucharu Świata na Skoczni im. Adama Małysza w Wiśle. Rywalizację w niedzielnych zawodach zdominowali Austriacy, którzy stanęli na dwóch stopniach podium. Triumfował Jan Hoerl, który po skokach na odległość 121 i 128 metrów o 6,7 punktu pokonał Norwega Mariusa Lindvika (122 i 124 m). 

– Moje skoki były naprawdę dobre, a uczucie, które mi teraz towarzyszy jest niesamowite. To moje pierwsze zwycięstwo, które dało mi wiele motywacji na następne zawody. Myślę, że był to najlepszy weekend w mojej karierze – zwycięstwo w kwalifikacjach, zawodach drużynowych i indywidualnych. Moim celem jest pokazywanie tak dobrych i równych skoków w kolejnych zawodach – mówił z uśmiechem na twarzy Jan Hoerl. Trzecie miejsce wywalczył Stefan Kraft (120 i 123 m). 

– To były naprawdę świetne zawody ze stabilnymi warunkami oraz dwoma Austriakami na podium. Jestem szczęśliwy, że po raz kolejny w tym sezonie udało mi się być w czołowej trójce. To niesamowite uczucie skakać przed tak fantastyczną publicznością. Atmosfera była naprawdę wyjątkowa, dlatego dziękuję polskim kibicom za wspaniały doping – dodał Stefan Kraft.

W niedzielnym konkursie indywidualnym wystartowało 11 reprezentantów Polski. Punkty wywalczyło trzech z nich. Najlepiej z biało-czerwonych spisał się tego dnia Kamil Stoch, który po skokach na odległość 117 i 116,5 metra zajął 11. miejsce. W trzeciej „10” uplasowali: 25. Piotr Żyła (115 i 116 m) i 26. Aleksander Zniszczoł (116,5 i 115,5 m). 

 Jestem w 100% zadowolony z siebie i ze  swoich skoków. Cieszę się z pierwszych w tym sezonie punktów. Nie skupiam się jednak na tym czy moja pozycja w zespole rośnie. Po prostu chcę skakać tak, aby być usatysfakcjonowanym ze swojej pracy i cieszyć się z kolejnych małych kroków  przyznał Aleksander Zniszczoł.

W czasie pucharowego weekendu swoje 44. urodziny obchodził Adam Małysz. W piątek po zakończonych kwalifikacjach, na skoczni w Wiśle Malince Burmistrz Wisły Tomasz Bujok oraz Prezes Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego Andrzej Wąsowicz wręczyli jubilatowi oryginalny tort urodzinowy. Słodka niespodzianka została przygotowana w pracowni Cukierni u Janeczki w Wiśle. 

UM Wisła

Obrazek domyślny
Natalia Makselon

Redaktorka. Prowadząca serwisy lokalne Beskid Śląski 24 oraz Życie Jastrzębia.