Do tych obrazów trzeba wracać

Laureatem Grand Prix 45. Biennale Malarstwa Bielska Jesień, prezentującego obrazy powstałe w okresie dwóch ostatnich, trudnych lat, został Tomasz Kulka, autor pracy Game Over. W jego tryptyku człowiek nie jest królem stworzenia, lecz maleńką cząstką potężnej i pięknej biologii.

Zebrane na wystawie prace to, za przewodniczącą jury Anną Markowską: z jednej strony [płótna] o charakterze eskapistycznym, magicznym i bajkowym, które pod pozorem całkowitej fantazji przemycają nastrój lęku, przerażenia i bezradności, z drugiej – obrazy [… nawiązujące] do konkretnych wydarzeń i sytuacji społeczno-politycznej, ulicznych manifestacji i strajków kobiet. Część autorów używa mocnej ekspresji, wręcz krzyku prosto z trzewi, inni stworzyli oniryczne i magiczne wizje, nostalgiczne wspomnienia z czasów przedpandemicznych, proste radości z zapisu istnienia tu i teraz oraz fantazje inspirowane kulturą globalną.
A że niektóre obrazy budzą kontrowersje, to nic złego. Kontrowersji, jak mówiono podczas wernisażu, nie ma się co bać.

Wernisaż pokonkursowej wystawy połączony z ogłoszeniem nazwisk laureatów tegorocznej Bielskiej Jesieni odbył się 12 listopada po południu. Jak zwykle przy takiej okazji, galerię wypełnił tłum artystów – uczestników biennale i ich przyjaciół. Sporo pracy miała tłumaczka języka migowego. Uroczystość była transmitowana w mediach społecznościowych galerii, oglądano ją m.in. w Willi Sixta.

– Wystawę otwieramy w takim okresie, że trudno mówić o wielkiej radości – zaczęła dyrektorka galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz, przypominając o obowiązku założenia maseczek i witając oficjalnych gości – tych, którzy na wernisaż dotarli.

Na pytanie, czy Bielska Jesień, bielska galeria i sztuki wizualne są ważne, odpowiedział twierdząco naczelnik Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej Przemysław Smyczek.
– Sztuka to przestrzeń wolności, w której można wyrażać siebie. To ważne, zwłaszcza w czasach, gdy wolność jest ograniczana – mówił.

Statystycznie Bielską Jesień podsumowała przewodnicząca jury, prof. Anna Markowska. Do konkursu zostało zgłoszonych ok. 2,5 tys. prac 845 artystów, zarówno zawodowych, jak i tych, którzy w pewnym momencie życia odkryli w sobie iskrę bożą. Najmłodszy z nich ma 19 lat, najstarszy 85. Na ekspozycję trafiło 121 prac 84 artystów – 38 kobiet i 46 mężczyzn. Najmniejszy obraz ma wymiary 19×29 cm, największy – 2,5×2 m.


– Te obrazy objawiają swoją czarowność i swój jad w bardzo różnym czasie. Nie wystarczy zobaczyć je raz. Trzeba do nich wracać. Zamknąć oczy, pomyśleć chwilę, który nas zaintrygował – i jeszcze raz do niego podejść – instruowała publiczność Anna Markowska.

Protokół z obrad jury – jeszcze bez nazwisk – przeczytała kuratorka biennale Grażyna Cybulska.
A potem ruszyło wręczanie wyróżnień i nagród, tradycyjnie uzupełnionych pięknymi czerwonymi różami. Na początek swoje wyróżnienia wręczyły redakcje patronackie Bielskiej Jesieni: portal Artinfo.pl nagrodził Tomasza Kulkę, Kwartalnik Artluk – Natalię Bażowską, Pismo Artystyczne Format – Hannę Shumska, Newsweek Polska – Jakuba Glińskiego, magazyn Notes Na 6 Tygodni – Karolinę Balcer, Gazeta Wyborcza Katowice – Lenę Achtelik, a Magazyn Szum – Veronikę Hapchenko.
Nagroda Specjalna REK Fundation w postaci zakupu obrazu do Kolekcji Sztuki Galerii Bielskiej BWA przypadła Stachowi Szumskiemu.

Wyróżnienia regulaminowe w wysokości 2.500 zł od sponsorów otrzymali: Paweł Baśnik – od spółki Aqua, Veronika Hapchenko – od Fundacji Galerii Bielskiej, Maja Janczar – od Lotos Terminale, Magdalena Kirklewska – od firmy Polmotors, a Anna Podlewska-Polit – od PRO.

Wyliczankę na chwilę przerwał laureat Nagrody Honorowej Jury Piotr C. Kowalski, który podszedł pod odbiór przebrany za suplement swojego nagrodzonego obrazu pt. Ten obraz sugeruje, że plastik jest w dalszym ciągu obiektem pożądania. Z cyklu Obrazy malowane pod kątem45. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2021. Biała marynarka laureata była ozdobiona plastikowymi kubkami, resztkami opakowań po serku wiejskim i Whiskasie i innymi malowniczymi odpadami.


– Nagroda jest za to, że Piotr C. Kowalski wnosi w nasze życie wielką radość – tłumaczyli jurorzy. Oficjalne uzasadnienie brzmi: za poszerzanie granic malarstwa dokonywane podczas praktykowania zwykłej codzienności oraz za optymizm i radość, jaką niesie ze sobą proponowana przez artystę demokratyzacja sztuki.

Napięcie na sali wyraźnie wzrosło, gdy przyszła pora na nagrody główne.

UM Bielsko-Biała

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.