Gry, zabawy i wycieczka do ZGO

Dużym zainteresowaniem cieszył się Dzień otwarty w Wydziale Gospodarki Odpadami Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, który odbył się 6 listopada. W programie znalazły się gry i zabawy edukacyjne dla najmłodszych – wszystko dotyczące segregowania odpadów, a także możliwość zwiedzania Zakładu Gospodarki Odpadami S.A. w Bielsku-Białej przy ul. Krakowskiej.

– Spotykamy się z mieszkańcami naszego miasta i najmłodszymi bielszczanami żeby porozmawiać o bielskim systemie gospodarowania odpadami. Dla najmłodszych przygotowaliśmy różne zabawy, atrakcje edukacyjne, bo stawiamy na poprawną segregację i kształtowanie prawidłowych postaw ekologicznych. Dorośli mogą przy okazji uzupełnić deklaracje albo złożyć formularz na usługę dodatkową oraz załatwić wszelkie inne formalności związane z odpadami – mówiła w sobotę naczelniczka Wydziału Gospodarki Odpadami UM Joanna Bojczuk. – Jeśli chodzi o segregację odpadów w Bielsku-Białej, to jest różnie, ale wciąż odczuwamy poprawę. Chodzimy na zajęcia do przedszkoli, do bielskich szkół i widzimy, jak dużo się zmienia. Dzieci już wiedzą, do jakich koszy powinny trafiać nasze odpady. Świadomość ciągle się zwiększa i to jest jak najbardziej na plus. Patrząc na frekwencję myślę, że dużo osób chce się dowiedzieć czegoś więcej, autobusy do ZGO też odjeżdżają pełne, w związku z tym myślę, że jest bardzo dobrze – dodała.

Wydział Gospodarki Odpadami przy placu Ratuszowym 5 w sobotę opanowali przede wszystkim najmłodsi. To dla nich przygotowane zostały gry i zabawy. Było memory, rebusy, malowanie toreb, robienie czegoś z niczego – czyli doniczki i świnki-skarbonki z plastikowych butelek, gąsienicy z wytłaczanki po jajkach czy przybornika ze słoika. Wszystkie gry miały jeden cel – nauczyć najmłodszych, jak prawidłowo segregować śmieci albo jak je powtórnie wykorzystać. Za udział w zabawach były pieczątki, a za pieczątki – nagrody.

– Często nam się zdarza, że podczas edukacyjnych spotkań dzieci mówią nam jak postępują ich rodzice, potem przynoszą materiały edukacyjne do domu, chwalą się, o czym była mowa na zajęciach i prostują postawy dorosłych, które nie zawsze są właściwe. Czyli wszystko to przekłada się pozytywnie na cały dom – tłumaczyła edukacyjny aspekt dnia otwartego J. Bojczuk.

Jedną z uczestniczek zabaw była Kinga. – W domu segregujemy odpady – przyznała dziewczynka. – I rozmawiamy o tym, gdzie co wrzucić. Czasami mój tato źle wrzuca i wtedy mówimy mu, żeby tak nie robił – dodała rezolutnie.

W ramach dnia otwartego w wydziale zorganizowano także punkt informacyjny dotyczący ewentualnej budowy Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów.

Edukacyjne zabawy w Wydziale Gospodarki Odpadami stanowiły tylko część atrakcji dnia otwartego. Chętni mogli pojechać specjalnie przygotowanym do tego autobusem do Zakładu Gospodarki Odpadami S.A., który obsługuje Bielsko-Białą i 9 gmin powiatu bielskiego. Oprowadzanie po instalacji ZGO cieszyło się dużym powodzeniem.

Wycieczka zaczynała się od wizyty w selektywnym puncie odbioru odpadów, gdzie można dostarczyć powstające w gospodarstwie domowym odpady niebezpieczne, problemowe. Trafiają tu zużyty sprzęt, substancje chemiczne, farby, lakiery, opakowania po tych odpadach, opony, odpady zielone czy wielkogabarytowe. W ramach opłaty za gospodarowanie odpadami, którą wszyscy wnosimy do miasta, możemy te śmieci bezpłatnie przywieźć do punktu.

Wszystkie odpady, które trafiają do ZGO, są ważone i ewidencjonowane, a następnie kierowane do odpowiednich miejsc i poddawane dalszym procesom. Po zważeniu, kolejnym punktem jest tzw. nadawa. Tutaj docierają odpady z gospodarstw domowych, wstępnie posegregowane. W nadawie są oddzielne boksy na papier, kartony, tworzywa sztuczne i metale, pozostałości po segregowaniu i inne.

Cały proces na linii sortowniczej zaczyna się od urządzenia o nazwie rozrywarka worków. To tutaj odpady uwalniane są z folii. Po rozrywarce wędrują do kabiny wstępnej, która ma na celu wychwycenie dużych przedmiotów mogących zakłócić działanie linii technologicznych – jak duże kartony, duże folie, elementy szklane (niestety zdarza się też elektronika, której absolutnie nie powinno tu być). Następny punkt to sito rozdzielające odpady na trzy frakcje – te biodegradowalne, kierowane do kompostowni; kolejne zawierające surowce o charakterze wtórnym i frakcje powyżej 300 mm, które zawierają przede wszystkim duże fragmenty materiałów foliowych.

Linia wyposażona jest w osiem separatorów optopneumatycznych, które w automatyczny sposób sortują: tworzywa sztuczne (PET biały, niebieski i zielony, PE/PP, folię) papier, kartoniki oraz frakcję wysokoenergetyczną do produkcji paliwa RDF. W zakładzie znajduje się też separator balistyczny, który rozdziela frakcję lekką, np. folię, od butelek PET, oraz ciężką, a także separator metali, dzięki którym odzyskiwane są metale żelazne i nieżelazne.

Separatory automatycznie rozpoznają wszelakie tworzywa, wystrzeliwują je na inne taśmy, a to, co nie jest tworzywem, trafia dalej na separator papieru. Urządzenia wyposażone są w dwa rodzaje czujników – jeden podczerwieni rozpoznający rodzaj materiału czyli taki, który potrafi rozróżnić np. polietylen od butelki PET, a drugi światła widzialnego, który rozpoznaje kolory. Separatory rozdzielają butelki PET na transparentne, zielone i niebieskie. Urządzenia mają bardzo dużą skuteczność, nawet do 96 procent.

Pracą poszczególnych elementów linii technologicznej sterują i nadzorują ją komputery umieszczone w sterówce. Na końcu konfiguracji linii technologicznej znajduje się kabina doczyszczająca – tzw. kontrola jakości, gdzie dany strumień odpadów ostatecznie doczyszczają pracownicy ZGO. Dzięki tej możliwości, zakład uzyskuje lepszą jakość. Materiał z kabin sortowniczych trafia do prasy i w postaci kostek jest przewożony do magazynu surowców wtórnych. Każda kostka dostaje swój identyfikator, kod, masę itd.

Na linii sortowniczej wydzielanych jest do 20 rodzajów frakcji materiałowych, które później są kierowane do dalszego odzysku, recyklingu. Jest część surowców, za sprzedaż których ZGO dostaje pieniądze, ale są też takie, których recykling trzeba opłacić i to ogromnymi pieniędzmi – np. frakcja energetyczna, do tony której trzeba dopłacać 500 zł, czy frakcje folii.

Gminę obowiązują normy recyklingu. Od tego roku ich poziom jest liczony do całości odpadów przywożonych do zakładu i wynosi 20 procent. Natomiast bielski samorząd osiąga nawet 30 procent.

Cały teren zakładu przy ul. Krakowskiej jest ogromny i liczy 54 h, w jego skład – poza magazynami i sortownią – wchodzą biogazownia i składowiska odpadów. Ostatnim ważnym ogniwem zakładu jest kompostownia. Na halę przyjęcia odpadów biodegradowalnych trafiają selektywnie zebrane odpady bio i zielone, które poddawane są tlenowemu procesowi rozkładu, a jego ostatecznym efektem jest kompost.

Odwiedzający w sobotę ZGO podkreślali, że na kimś, kto na co dzień nie przebywa w zakładzie, wrażenie na pewno robi nowoczesność linii technologicznej i porównanie odpadów w masie do ostatecznie podzielonych na poszczególne frakcje, nierzadko także pod względem kolorów.

UM Bielsko-Biała

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.