„O sztuce czekania”. Adam Bielecki w GBP Bestwina

Zdobywca K2, Makalu, Broad Peak, Gaszerbrum I i II oraz wielu innych szczytów, tyszanin Adam Bielecki jest nie tylko znakomitym wspinaczem, ale równie doskonałym prelegentem. Swój gawędziarski talent dał poznać 25 października gościom Gminnej Biblioteki Publicznej w Bestwinie – przez ponad dwie godziny opowiadał o Himalajach, Karakorum i o swojej drodze „na dach świata”.

Bielecki już jako nastolatek nie cechował się przesadną cierpliwością, co raczej kłóci się z powiedzeniem, że wspinanie w najwyższych górach jest głównie „sztuką czekania”. Pierwsze próby podejmował w korkotrampkach i prowizorycznej uprzęży zrobionej z samochodowych pasów bezpieczeństwa. Najtrudniejsze drogi w Tatrach przechodził w wieku lat 15. Dziś patrzy na te młodzieńcze wyczyny z nostalgią, ale i z dystansem, nie ma w nim skłonności do bezsensownego ryzyka. Sam mówi, że chciałby zostać starym himalaistą, a tych (podobno) po świecie nie chodzi wielu.

Trudno zliczyć wszystkie poruszone na spotkaniu wątki – Adam Bielecki posiłkując się prezentacją multimedialną mówił o swojej znajomości z Andrzejem Zawadą, przyjaźni z Arturem Hajzerem, o pierwszym zimowym wejściu na Broad Peak, wyprawie ratunkowej po Élisabeth Revol (wspólnie z Denisem Urubko), programie „Polski Himalaizm Zimowy”, o zaletach wspinania się w górach niższych i szkoleniu młodzieży. Jego pragnieniem jest „pogodzenie” środowisk ceniących zdobywanie ośmiotysięczników z tymi, które preferują trudne technicznie ściany w innych pasmach. O sukcesach ale i o porażkach czy momentach smutnych Bielecki mówił bez zbędnego dystansu czy „owijania z bawełnę”.  Zły nastrój zawsze przepracowuje w górach, tam jest sam ze swoimi myślami i może dobrze przygotować się mentalnie do kolejnych wyzwań. Nie zapomina przy tym o utrzymywaniu dobrej formy fizycznej. W Wielkopolsce, gdzie obecnie mieszka, gór nie ma, są jednak ścianki wspinaczkowe, rower i specjalna bieżnia. Pana Adama mogą spotkać także bywalcy szlaków w Beskidzie Śląskim i Żywieckim – zdobywca K2 nie stroni od biegania po dobrze nam znanych okolicach.

Dyrektor biblioteki Marzena Kozak uznała spotkanie za bardzo udane, a październikowego gościa za jednego z najsympatyczniejszych, którzy odwiedzili bestwińską książnicę. Wśród widzów znalazł się również wójt gminy Bestwina Artur Beniowski.

Być może niejeden z słuchaczy zachęcony opowieściami Bieleckiego wybierze się w góry – niekoniecznie od razu w Himalaje, ale tam, gdzie pozwoli mu kondycja i umiejętności.

Gmina Bestwina

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.