Pracowity weekend bielskich strażaków

W miniony weekend na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego doszło do kilku poważnych pożarów.

W sobotę, 23 października piętnaście zastępów straży pożarnej gasiło pożar warsztatu samochodowego w Kozach. Na szczęście nie było osób poszkodowanych.

Oficer dyżurny stanowiska kierowania odebrał zgłoszenie o godzinie 17.22 o pożarze budynku gospodarczego – hali magazynowo – warsztatowej w Kozach. Kiedy pierwsze jednostki straży pożarnej przybyły na miejsce zdarzenia, ogniem objęty był cały budynek o powierzchni około 200m2, w którym mieścił się warsztat samochodowy i zaplecze magazynowe z częściami samochodowymi.

W budynku nie było żadnych osób, właściciel wraz z jednym pracownikiem opuścili pomieszczenia przed przybyciem jednostek. Działania pierwszych zastępów polegały na podaniu dwóch prądów gaśniczych wody, jeden do wnętrza budynku od strony ul. Krakowskiej, a drugi od strony sąsiadujących budynków magazynowych. Po dotarciu na miejsce kolejnych jednostek, podano dodatkowe prądy wody w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się ognia na sąsiadujące zabudowania oraz składowane za budynkiem warsztatu części samochodowe. Dodatkowo sprawiono drabinę mechaniczną i z jej kosza podano prąd wody na palący się dach warsztatu. Wezwane na miejsce pogotowie energetyczne, odcięło dopływ prądu do obiektu objętego pożarem.

Pożar został opanowany po godzinie 18, następnie prowadzono prace rozbiórkowe poszycia dachu oraz dogaszanie tlących się elementów konstrukcji dachu. Do wnętrza obiektu wprowadzono dwie linie gaśnicze, w celu dogaszania palących się części samochodowych i wyposażenia warsztatu.

W trakcie działań gaśniczych ruch na ul. Krakowskiej był ograniczony do jednego pasa – ruchem kierowała policja. Obecna na miejscu załoga ZRM przebadała właściciela obiektu, który przebywał w zadymionym budynku, ale nie stwierdzono konieczności hospitalizacji.

Działania zakończono około godziny 21:13. Przyczynę pożaru ustala policja. W wyniku pożaru spaleniu uległ budynek warsztatu i przyległe wiaty z częściami motoryzacyjnymi.

Również w sobotę, 23 października po godzinie 21 strażacy gasili w Bierach pożar zabudowy samochodu typu Osinobus (sam przedział załadunkowy używany jako „barak”). Z informacji świadka wynikało, że w środku może znajdować się jedna osoba. Działania zastępów straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu terenu akcji oraz podaniu prądu wody na palącą się konstrukcję. Po ugaszeniu pożaru przeszukano barak, gdzie odnaleziono spalone zwłoki. W środku wszystkie elementy wyposażenia były doszczętnie spalone, co uniemożliwiło ich identyfikację. Obecny przy działaniach świadek zdarzenia potwierdził, że w środku znajdował się materac, koce oraz gazety.  Osoba udzielająca strażakom informacji prawdopodobnie próbowała przed przybyciem straży pożarnej samodzielnie gasić pożar.  63-letniemu poszkodowanemu z poparzeniami drugiego stopnia udzielono pierwszej pomocy, następnie zespół ratownictwa medycznego zabrał go do szpitala.  Na miejsce przybyła policja oraz prokurator, którzy prowadzą dalsze czynności dochodzeniowe.

W niedzielę, 24 października osiem zastępów straży pożarnej gasiło pożar budynku produkcyjnego, firmy zajmującej się  wytwarzaniem elektrycznego sprzętu oświetleniowego w Bielsku-Białej przy ulicy Juliusza Słowackiego.

Informacja o pożarze wpłynęła do stanowiska kierowania o godzinie. 20.18. Po dojeździe do zdarzenia jednostek straży pożarnej, stwierdzono widoczny ogień na dachu budynku produkcyjnego. Podano dwa prądy wody jeden z drabiny mechanicznej, a drugi z hydrantu wewnętrznego z klatki schodowej. Po stłumieniu płomieni (powierzchnia około 10m2) przystąpiono do niezbędnych prac rozbiórkowych, ponieważ zachodziło podejrzenie, że pożar może w dalszym ciągu rozwijać się w warstwie poszycia dachowego. Strażacy wycinali arkusze blachy przy pomocy pił do stali, a następnie przelewali wodą znajdującą się w środku wełnę, którą następnie usuwano na zewnątrz. Po całkowitym ugaszeniu pożaru, sprawdzono pomieszczenia na trzecim piętrze na obecność CO – nie stwierdzono zagrożenia.  Działania zakończono o godzinie 00:05. Nie było osób poszkodowanych.

W piątek, 22 października dziewięć zastępów straży pożarnej gasiło pożar budynku mieszkalnego przy ulicy Hajduczka w Bielsku-Białej.

Oficer dyżurny stanowiska kierowania odebrał zgłoszenie o godzinie 21:25. Pożarem objęte było poddasze budynku, który zamieszkiwały cztery osoby. Troje mieszkańców opuściło budynek przed przybyciem jednostek straży pożarnej. Strażacy  udzielili pomocy mieszkańcom w wyniesieniu czwartej osoby na wózku inwalidzkim. Zespół ratownictwa medycznego przebadał mieszkańców – nikt nie został zabrany do szpitala. Działania gaśnicze były prowadzone zarówno z drabiny mechanicznej, jak i z wnętrza budynku.

Po opanowaniu pożaru, usunięto zbędne elementy z poddasza i przewietrzono cały budynek. Działania zakończono o godz. 01:17. W wyniku pożaru spaleniu uległo poddasze budynku z rzeczami zgromadzonymi o znikomej wartości, książki, meble, ubrania.

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.