W Beskidzkim Centrum Onkologii-Szpitalu Miejskim im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej odbyła się prezentacja robota Versius. System umożliwia przeprowadzanie operacji z minimalną ingerencją w ciało człowieka, w bardzo precyzyjny sposób. I co najważniejsze jego użycie jest tańsze niż innych robotów.

Robot składa się z otwartej konsoli chirurga, mobilnej kolumny endoskopowej i trzech mobilnych kolumn narzędziowych. Za sprawą niewielkich rozmiarów, a także wagi, łatwo go zainstalować w każdej sali operacyjnej, a jego konfiguracja zajmuje średnio 15 minut.

Zabieg polega na tym, że chirurg za pośrednictwem konsoli zdalnie steruje ruchami ramion robota, zaopatrzonymi w narzędzia. Operowane wnętrze widzi dzięki technologii 3D w rozdzielczości HD. Robotyczne narzędzia laparoskopowe naśladują ruchy nadgarstka i pozwalają na wykonywanie manewrów z ogromną swobodą i precyzją.

– Niewątpliwą zaletą tego systemu są narzędzia. Wyglądają one co prawda bardzo podobnie do narzędzi laparoskopowych z tą jednak różnicą, że ich końcówka jest w pełni przegubowa i pozwala na siedem stopni swobody. To daje olbrzymie możliwości w polu operacyjnym. Do tego mamy do dyspozycji obrotowy nadgarstek, który daje jeszcze lepsze możliwości – mówił podczas prezentacji odpowiedzialny za sprzedaż na terenie Polski w firmie CMR Surgical Artur Dolny. – Dzięki otwartej konsoli chirurg ma bardzo dobry kontakt z zespołem bloku operacyjnego, a na przykład młodzi lekarze, którzy chcą się uczyć zawodu, mogą usiąść za plecami operatora i obserwować jego ruchy – dodał.

Robot medyczny Versius umożliwia przeprowadzenie niemal każdej operacji w obrębie jamy brzusznej i klatki piersiowej. Wskazania do jego zastosowania są praktycznie takie same, jak wskazania do konwencjonalnych operacji laparoskopowych. Zalet chirurgii robotycznej jest wiele. Dla pacjenta to przede wszystkim minimalizacja krwawienia i powikłań, mniejszy ból, krótszy czas hospitalizacji oraz szybszy powrót do normalnego funkcjonowania.

– Do tej pory chirurgia robotyczna kojarzyła nam się tylko i wyłącznie z urologią. To było praktycznie 90 procent wszystkich przypadków. Teraz spektrum specjalizacji, w których jest używana jest zdecydowanie szersze. To ginekologia, chirurgia kolorektalna czy chirurgia ogólna i inne – tłumaczył A. Dolny.

Jednak funkcjonalność to jedno. Ważne są też koszty użytkowania systemu. Koszt jednej operacji robotem Versius – głównie jednorazowego oprzyrządowania to 4.000 zł, w przypadku innych robotów operacyjnych to nawet 25.000 zł.

– Chirurgia robotyczna to kolejny krok w laparoskopii. Jest wiele podobnych kwestii między operacjami robotowymi a laparoskopowymi, jednak te robotowe są znacznie łatwiejsze. Ważny jest też koszt każdej z takich operacji. Laparoskopowe są znacznie tańsze. Natomiast prezentowany tu robot zbliża te koszty do siebie. To bardzo ważne, bo dzięki temu operacje robotyczne stają się decyzją kliniczną, a nie finansową – mówił odpowiedzialny za sprzedaż w Europie w firmie CMR Surgical w Europie Colin Nick.

BCO-SM jako ośrodek kliniczny wspólnie z Wydziałem Nauk Medycznych im. prof. Zbigniewa Religii w Zabrzu Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach będzie starał się znaleźć zewnętrze dofinansowanie na zakup prezentowanego urządzenia, którego koszt sięga rzędu kilku milionów złotych.

– Tymczasem przyglądamy się i będziemy próbowali znaleźć się w grupie ośrodków, które dostaną refundację na wykonywanie operacji robotycznych – mówił dyrektor BCO-SM Lech Wędrychowicz.

Po prezentacji robota, jego możliwości testował m.in. personel medyczny oddziałów chirurgii i ginekologii BCO-SM.

– Nowotwory przewodu pokarmowego operujemy laparoskopowo w naszym szpitalu na stałe praktycznie od 2011 roku. W czasie naszej pracy zauważyliśmy jednak, że laparoskopia ma pewne wady. Mianowicie nie do końca powiększenie jest właściwe, a bardzo długie i sztywne instrumenty uniemożliwiają, szczególnie w małych polach, precyzyjne ruchy – tak jak szycie czy preparowanie. Natomiast równocześnie w Polsce dynamicznie rozwija się chirurgia robotowa. Pierwszy robot w Polsce długo był jedynym i jak my mieliśmy jednego, to np. Francja miała ich pięćdziesiąt. Wszystko to spowodowane jest kosztami operacji, które Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje tylko częściowo i nijak się to nie kalkuluje – mówił kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Onkologicznej w BCO-SM, zastępca dyrektora ds. medycznych dr n. med. Józef Wróbel.

– Nasze marzenia o robocie w szpitalu długo były nierealne, aż poznaliśmy ten projekt i one powróciły – stąd obecność tutaj tego robota. Marzymy, że kiedyś będziemy go mieli i używali do operacji raka jelita grubego, przepuklin oraz do operacji ginekologicznych. Chciałbym, żeby nasz szpital był jednym z najnowocześniejszych, najbezpieczniejszych i najlepszych, a chirurgia robotowa właśnie temu służy – dodał.

UM Bielsko-Biała

Obrazek domyślny
Informacja Prasowa

Opublikowany tekst jest nadesłanym do nas materiałem prasowym. Jeżeli chcesz wysłać do nas informacje o swoim projekcie, jakimś wydarzeniu lub problemie pisz na redakcja@beskidslaski24.pl.